Żółtka na patelni

Relacja z podróży 2+2 "dokąd oczy poniosą i z powrotem"

piątek, 30 listopada 2018

Maroko













Autor: Marcin Żółtkowski o 19:45 Brak komentarzy :
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: Maroko , Marrakesz
Lokalizacja: Marakesz, Maroko
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty ( Atom )

Lista stron

  • O nas
  • Strona główna
  • Trasa

Archiwum bloga

  • ►  2019 ( 1 )
    • ►  lutego ( 1 )
  • ▼  2018 ( 3 )
    • ▼  listopada ( 1 )
      • Maroko
    • ►  stycznia ( 2 )
  • ►  2017 ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 4 )
  • ►  2016 ( 11 )
    • ►  lipca ( 9 )
    • ►  czerwca ( 2 )
  • ►  2015 ( 10 )
    • ►  lutego ( 2 )
    • ►  stycznia ( 8 )
  • ►  2014 ( 49 )
    • ►  grudnia ( 13 )
    • ►  listopada ( 7 )
    • ►  października ( 11 )
    • ►  września ( 18 )

Tagi

Adelaide Albania Arad Arrowtown Australia Bagan Bali Bangkok Berat Birma Bosfor Brisbane Bryce Christchurch Dolina Śmierci Dubaj Durres Eilat Golem Hobbiton Hot Water Beach Indonezja Izrael Jerozolima Kanion Antylopy Kapadocja Kruje Ksamil Kuala Lumpur Las Vegas Lembongan Malezja Mandalay Maroko Marrakesz Melbourne Milford Sounds Myanmar Nowa Zelandia Queenstown Rangun Rotorua San Francisco Singapur Sri Lanka Stambuł Sydney Tajlandia Te Anau Tel awiw Tioman Tirana Turcja USA Velipoja Vlora Wanaka Wielki Kanion Wietnam Wilsons Promontory Wyspy Książęce Yangon Yosemite Zion Zjednoczone Emiraty Arabskie

Łączna liczba wyświetleń

Sparkline

Popularne posty

  • Południe Albanii. Trudna miłość...
    Zaczęło się od Vlore. Drugie co do wielkości miasto portowe Albanii ma wyjątkowe położenie. To właśnie tutaj przebiega umowna granica pomięd...
  • Z Adelaide do Melbourne, czyli życie w drodze...
    Cztery dni temu odebraliśmy z wypożyczalni campervana i rozpoczęliśmy naszą australijską przygodę. Przez najbliższy miesiąc to autko będzie ...
  • Kłopoty to moja specjalność
    Akt 1 (początek podróży) - "Emi, drzwi można zamykać wciskając przycisk w drzwiach". - "Tak, te do części dziennej też się...
  • Z Gippsland do Nowej Południowej Walii
    Jedziemy. Jako, że musimy 3-go grudnia oddać w Brisbane naszego camperka, a jeszcze masa drogi i atrakcji przed nami, przez ostatnie dwa dni...
  • Nowa Zelandia. Od Hot Water Beach do Hobbitonu
    Dwa dni temu, po kolejnym locie z ogromnymi turbulencjami (jak zwykle w takich przypadkach żegnałam się z życiem, a racjonalne argumenty Mar...
  • Arugam Bay
    Nasz pobyt w Arugam Bay zaczął się od małego zgrzytu. Po odnalezieniu miejsca i pokazaniu rezerwacji zostaliśmy zaprowadzeni do imponującej ...
  • Życzenia świąteczne
    Z okazji Świąt najserdeczniejsze życzenia zdrowia, miłości i rodzinnego ciepła oraz samych wspaniałych podróży w nadchodzącym roku życ...
  • Bryce Canyon i Zion
    Do widoków Bryce Canyon przygotował nas już trochę Red Canyon, ale i tak byliśmy pod ogromnym wrażeniem. Szczerze mówiąc podobało nam się ba...
  • Stoi na stacji lokomotywa
    Mija piąty dzień naszego pobytu na wyspie. Jutro rozstajemy się z Kandy i jedziemy pociągiem do Nuwara Eliya nastawiając się na spektakularn...
  • Wybrzeżem na północ
    Od kilku dni jedziemy wschodnim wybrzeżem Australii na północ. Minęliśmy już Sydney i podążamy do celu naszej campervanowej podróży: Brisban...
Obsługiwane przez usługę Blogger.